fbpx

Kolor w 2021r- czyli post-pandemiczne trendy

W 2015 roku, kiedy zaczynałam pierwsze studia, świat mody, designu oraz sztuki był opanowany przez wszechobecny minimalizm. Wtedy instagram okazał się potężnym narzędziem dla influencerów, by powoli stać się głównym medium łączącym marki z odbiorcą. Profile ludzi z branży często były białe, sterylne, dążyły do spójności w duchu „less is more”. Powstało mnóstwo kawiarni urządzonych w stylu skandynawskim, czasopisma zachęcały nas do przemalowania ścian na biało, pokazując inspiracje przedstawiające muzea sztuki współczesnej.

Były to dziwne czasy, w których ludzie mieli wszystko. Poczuli potrzebę, by chociaż pozornie nie mieć nic, uporządkować swoją przestrzeń i zagracone życia. Filozofia minimalizmu zagościła na zagranicznych blogach oraz kanałach youtube- „nie kupuj nowego kubka, dopóki stary się nie stłucze”.

Takie nastroje powstają, kiedy nie dzieje się nic złego.

A potem wybuchła pandemia. Po roku funkcjonowania w nowej rzeczywistości możemy się chyba zgodzić, że nic nie jest i nie będzie takie samo. Ten czas wystarczył by przewartościować wszystko co znaliśmy do tej pory. Być może nie stało się tak, jak obiecywali eksperci na samym początku- mówiono, że nauczymy się doceniać to co mamy, zaczniemy kupować lokalne produkty, zapanuje pokój na Świecie… Zmieniła się natomiast nasza codzienność, to co chcemy widzieć, czego nam brakuje. Moda zawsze odpowiada na potrzeby społeczeństwa, wiodące trendy w danym czasie są dokładnym odbiciem panujących nastrojów.

Kiedy rzeczywistość jest szara, sięgamy po kolor.

Dobrym przykładem są lata 80, które były trudne i smutne, a w modzie pojawiało się więcej barw niż kiedykolwiek. Puste pułki w sklepach wymusiły na polskich kobietach kreatywność. Szukały tkanin, szyły same, dziergały na drutach, było dużo dodatków- tanich i tandetnych- ale kolorowych. Kroje były bardzo proste z uwagi na ograniczenia domowej pracowni, ale nadrabiały bogactwem printów, praktykowano upcycling oraz technikę tie-die .

Podobne zjawisko można zaobserwować teraz, co pokażę na podstawie najszybciej rosnących kont na instagramie.y

Wybrałam to medium, ponieważ jego treści to najbardziej wizualne i uproszczone komunikaty, które można uznać za „streszczenie” panujących trendów i nastrojów. Chociaż beżowy feed wciąż jest częstym wyborem wśród influencerek, szybciej rozwijają się profile oferujące coś unikalnego. Pozytywne reakcje odbiorców uznałam za najlepszy dowód na przyjęcie się trendu.

1. @tikatheiggy

Dlaczego na pierwszym miejscu umieszczam influencera, który jest psem? Ponieważ ma już 1mln obserwujących, tym sposobem zarabia więcej niż każdy czytelnik tego bloga. Tika to Charcik Włoski- rasa wyjątkowo wrażliwa na zimno, dlatego konieczne jest ubieranie jej w sweterki. Właściciele Tiki jako pasjonaci mody nie mogli odpuścić takiej okazji by nadać swojej podopiecznej indywidualny styl.

Tak niecodzienny influencer jest wynikiem coraz większej dominacji pokolenia zwanego „Genem Z” i jego ogromnego wpływu na trendy. Ludzie którzy nie pamiętają świata bez mediów społecznościowych, w połączeniu ze swoim bardzo młodym wiekiem, stanowią grupę kreującą nową rzeczywistość, poparci odmiennymi doświadczeniami. Ale nie lekceważcie ich! Niedługo będą stanowili 25% klientów marek luksusowych.

2. @ciaobasia

Prawie 16tys obserwujących, a dopiero 3 miesiące temu dobijała do 10tys. Basia to była trend researcherka marki Mohito i najbardziej rzetelne źródło wiedzy o trendach jakie znam. Swoją specjalistyczną wiedzę przekazuje w prosty sposób, ale nie tylko to przesądziło o jej sukcesie. Posiada również niepowtarzalny styl i ogromną miłość do koloru, którą widać na zdjęciach poniżej. Inspirująca estetyka w połączeniu z praktycznymi informacjami= viral.

Basia założyła także swoją markę z biżuterią: bellecosestore.com Możemy być dumni, że taki influencer kształtuje się w polskiej modzie.

3. @chiaraferragni

23,3 mln obserwujących- nie muszę jej przedstawiać, to jedna z pierwszych influencerek modowych na świecie. Jest w branży od początku jej istnienia, więc jej wybory są tym bardziej interesujące, zarówno w kontekście kreowania jak i przyswajania trendów. Stylizacje Chiary to rewia koloru, przy czym stawia na fasony i odcienie ulubione przez pokolenie „Genu Z”. Jej instagram wypełniają wygodne dresy, neonowe barwy, plastikowe dodatki, czyli pandemiczna wygoda nawiązująca do lat 80. Przyjrzyjcie się jej smyczy do telefonu- czy nie przypominają do złudzenia wcześniej w tym poście wspomnianej marki Belle Cose? 😉

Patrząc na feed @ciaobasia mam ochotę nigdy już nie założyć czerni…

A Wy jesteście team kolor czy team klasyka?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *